
0:01:04:Czekaj! Gdzie lecisz?
0:01:06:Czekaj! Mam ci.
0:01:07:Oddaj mi fors.
0:01:08:cigamy ci od wielu dni.
0:01:11:Oddaj nam dzisiaj pienidze.
0:01:13:Potem sam sobie biegaj!
0:01:14:Bo oberwiesz ode mnie.
0:01:15:Sekunda. Sekunda. | Widzicie ca t ziemi?
0:01:18:Ca ziemi. | - Tak, widzimy.
0:01:20:Teraz pomylcie, e jest zapeniona | tysicami drzew mango.
0:01:22:Zamknijcie oczy i wyobracie sobie. | Zamknijcie oczy!
0:01:25:Wszyscy miejcie je otwarte. | Bo inaczej ucieknie.
0:01:27:Tylko ja zamkn oczy.
0:01:28:Tak, zamknem. | Mw, mj drogi.
0:01:30:Jakie to uczucie?  | - Mie? | Wszdzie tylko drzewa.
0:01:33:Nawet ja o tym pomylaem.
0:01:34:Dlatego kupiem ca ziemi...
0:01:36:...i nawet 1000 sadzonek mango.
0:01:37:Pomylaem, e jak urosn | dadz miliony mango.
0:01:41:Dlatego te zostan miliarderem...
0:01:42:...i oddam wasze mae dugi.
0:01:44:Co pan na to?
0:01:45:Bardzo dobrze! Wspaniay pomys.
0:01:47:Nawet ja tak pomylaem.
0:01:48:Ale rzd wpad na lepszy pomys.
0:01:50:Chc tu pooy linie kolejowe.
0:01:51:I skonfiskowali moj ziemi.
0:01:53:Teraz mam tylko 1000 sadzonek mango...
0:01:54:...ktre gnij razem z moimi marzeniami.
0:01:56:Mamy dosy wysuchiwania twoich historyjek.
0:01:59:Tyle razy zmieniae interes.
0:02:00:I na kadym tracie. | Wic co mamy z tym zrobi?
0:02:02:Zacigne poyczki nawet u kotw i psw.
0:02:04:Teraz bdziesz musia podjc decyzj. | Powiedz.
0:02:06:Kiedy oddasz pienidze? | - Jutro wieczorem. O 5.
0:02:09:Most koo rzeki. | Przyjdzcie tam wszyscy o 5.
0:02:12:5, 7, 10!
0:02:13:Suchalimy tego od wielu lat.
0:02:15:Wanie! Od tylu lat jestemy zwizani.
0:02:17:Nie macie do mnie zaufania? | - Nie, nie. Wcale.
0:02:19:Zostawcie to.
0:02:20:Sprawi, e zmienicie opini na mj temat.
0:02:23:Jutro wieczorem o 5.
0:02:24:Wszystkim zwrc dug.
0:02:26:Naprawd?  | - A jeli nie?
0:02:27:Jeli nie, zrbcie na co macie ochot.
0:02:28:Ale punktualnie o 5.
0:02:29:Jeli nie przyjdziecie na czas | nie bd czeka.
0:02:31:Wtedy nie mwcie mi, |e nie dostalicie pienidzy .
0:02:32:Dobra.  | - Dobra.
0:02:45:Chodcie, witajcie.
0:02:47:Witam wszystkich.
0:02:48:Bardzo dobrze! Powiedziaem o 5. | Wszyscy przyszlicie punktualnie.
0:02:52:Kto powiedzia, e tutejsi ludzie | nie przychodz na czas?
0:02:56:Posu si! Chwila. Posu si.
0:02:59:Zacz dawa pienidze?
0:03:00:Suchajcie! Bez obaw. | Program wanie si zacz.
0:03:03:Wic wszyscy przyszli? | - Tak, przyszlimy.
0:03:06:Zrobi jedn rzecz. Przeczytam | kade imi, jedno po drugim.
0:03:09:Czyje imi wyczytam, ten musi...
0:03:10:...podnie rk | i powiedzie, e jest obecny.
0:03:12:OK?  | - Tak.  | - Bardzo dobrze.
0:03:14:Hariram Navid. 12,250 rupii. | - Obecny.
0:03:19:Prabhakar Shetty. Razem z odsetkami | jest 13,900 rupii.
0:03:23:Obecny!  | - Jak si masz, mj drogi? | - W porzdku.
0:03:25:Raghuveer Gwala. 20,500 rupii. | - Obecny.
0:03:28:Jak tam w domu? | - Wszyscy w porzdku.  | - OK.
0:03:31:Hej! Daj mi moje pienidze i pozwl i.
0:03:36:Hej! Sharma-ji.
0:03:37:Musz panu da duo pienidzy. | A sam si spni.
0:03:40:Nie przeduaj. Dawaj pienidze. | - Spokojnie! Spokojnie!
0:03:43:Widzicie, razem z pienidzmi Sharma-ji...
0:03:45:...musz wam wszystkim odda | razem 13,90,000 rupii.
0:03:49:Nie mam tyle przy sobie. | Troch mi brakuje.
0:03:52:Ile ci brakuje?
0:03:54:Nie duo. Brakuje mi | tylko troch.
0:03:56:Niewane. Ile?
0:03:59:100 rupii.  | - Niewane.
0:04:01:Niewane.  | - Nie, nie.
0:04:03:Mam tylko 100 rupii.
0:04:04:Brakuje mi 13,89,900 rupii.
0:04:07:WYcigaj kas!  | - Suchaj!
0:04:10:Nie dotykaj.  | - Co jest w rodku?
0:04:14:Trutka na szczury.  | - Trutka na szczury!
0:04:17:Problem polega na tym, e nie mam...
0:04:21:...tyle pienidzy, eby kupi cyjanek... | Wic wcz si z tym.
0:04:24:Kto wie, kiedy sie przyda?
0:04:25:Rzu butelk!  | - Rzu butelk!
0:04:30:Wiedziaem, e nie dacie mi nawet | umrze w spokoju.
0:04:34:Ale nawet mimo to, nie mog narzeka.
0:04:37:Pomoglicie mi kiedy.
0:04:41:Ale nie zdradz was.
0:04:43:Zwrc wam kady grosz.
0:04:46:Co robi?
0:04:48:Kady biznes, ktry zaczynam jest przeklty.
0:04:53:Na koniec otworzyem fabryk petard.
0:04:55:Nawet ta zabankrutowaa.
0:04:56:Wic sprzedaj petardy, | eby spaci dugi.
0:05:00:Hej! Miaem na myli, | e petardy nie wyszy.
0:05:03:Wic z czego mam wam | odda pienidze?
0:05:08:Mj tata mawia, e moje imi...
0:05:10:...trafi do Ksigi Rekordw Guinnessa.
0:05:13:Mia racj.
0:05:16:Nie ma poza mn na wiecie | nikogo, kto by...
0:05:18:...by tak mody i wzi | tyle poyczki.
0:05:21:Ale nie zrobiem tego celowo.
0:05:24:Takie byy okolicznoci.
0:05:28:Teraz mam tylko dwie opcje.
0:05:32:Albo dacie mi 5 lat.
0:05:37:Albo bd musia skoczy | do oceanu i zgin.
0:05:40:Hej! Nie zgrywaj mdrali!
0:05:42:Jeli umrzesz skaczc do oceanu...
0:05:44:...chtnie odpuszcz ten dug.
0:05:46:Jeli masz tyle odwagi | skacz do oceanu.
0:05:48:Skocz!
0:05:50:Mam due ubezpieczenie.
0:05:53:Odzyskacie z niego swoje pienidze.
0:05:56:Ale potrzebuj waszej pomocy.
0:05:59:Powiedzcie agentom ubezpieczeniowym, |e moja mier...
0:06:01:...bya wypadkiem, | nie samobjstwem.
0:06:04:Podczas rozmowy z wami, polizgnem si | i wpadem do wody.
0:06:09:Jak tylko dostaniemy pienidze | mj ojciec odda je wam.
0:06:12:Hej kolego! Przesta opowiada | o tych nieistotnych rzeczach!
0:06:15:I powiedz co o oddaniu naszych pienidzy.
0:06:16:Tak!
0:06:18:To jego nowa sztuczka. Nowa sztuczka!
0:06:19:Drogi Jeetu, nie baw si nami.
0:06:22:Bawi si ze sob.
0:06:25:To nie jest tak, e nie chc y.
0:06:29:Ale nie ma innego wyjcia.
0:06:32:Ci ktrzy dobrze mnie znaj, | zrozumiej.
0:06:36:Moja decyzja nie bya za.
0:06:47:Hej! Naprawd si utopi!
0:07:10:S jakie wieci od stranika? | - Nie.
0:07:13:Co si stao? Macie ciao? | - Nie, inspektorze.
0:07:18:Szukalicie go porzdnie?
0:07:28:Tato, kto przyszed si z tob zobaczy.
0:07:38:Mwcie.
0:07:39:Sir, nie przyszlimy do pana | tylko do Jeetu-ji.
0:07:44:Jeetu. Jeetu!
0:07:51:Tak, tato.
0:07:52:Mwi, e przyszli do ciebie.
0:07:55:Tak, znam was.
0:07:58:Ale po co przyszli do mnie, tato?
0:08:00:Wiem, po co przyszli. | - Tak, nawet ja wiem.
0:08:03:Pomylaem, e przed spotkaniem ze mn | powinni ci zobaczy.
0:08:07:Dlaczego?
0:08:08:Jestem map, eby pokazywa im sztuczki?
0:08:10:eby kady, kto przychodzi mia mnie oglda.
0:08:13:Tato, nie znasz go?
0:08:16:Baban Rao... facet od warzyw.
0:08:17:Pamitasz biznes z loteri, | ktry zaoyem...
0:08:19:Tak, ten, ktry przynis straty.
0:08:21:Wic... on tylko pomg mi| zwrci poyczk z banku.
0:08:25:Razem z pienidzmi i odsetkami | wychodzi 40,000 rupii.
0:08:28:Znudzio mnie powtarzanie,
0:08:30:e zapac mu jutro. | Zapac mu jutro.
0:08:32:Nawet wtedy mi nie wierzy.
0:08:35:Nie musisz mu dawa pienidzy.
0:08:37:Musisz mu tylko poda dat, kiedy to zrobisz.
0:08:39:Zgodzi si na to. | Zgodzi si.
0:08:40:Masz racj.
0:08:42:Wyznaczy ludziom dat | i nie spotka si z nimi.
0:08:47:Nie mam takiego talentu, | jak ty, mj drogi.
0:08:49:Nawet on to wie, tato.
0:08:50:Dlatego powiedzia, e zgodzi si...
0:08:51:...tylko, jeli wyznaczysz dat.
0:08:53:Prosz, pom mi, tato. | Albo bd si musia powiesi.
0:09:03:Tak, moi drodzy!
0:09:04:Nie wyznaczy daty. | Odda wam ca sum.
0:09:08:We t lin.
0:09:10:Owi wok karku | i powie si.
0:09:14:Twoja starsza siostra | siedzi niezamna w domu.
0:09:17:Ten dom to wszystko, co przez ciebie zostao nam pod hipotek.
0:09:20:A ty chcesz ode mnie wicej pomocy.
0:09:22:Jak mam ci pomc?
0:09:24:Id i utop si gdzie...
0:09:25:...ebymy mogli si uratowa przed wikszym upadkiem.
0:09:27:Id!
0:09:35:Widzisz, nie niszcz ycia mojej crki...
0:09:37:...przez decyzj, ktr podjlimy.
0:09:41:O czym tym mwisz?
0:09:42:Mieszaem si dotychczas w twoje sprawy?
0:09:45:Zrb jedn rzecz.
0:09:46:Znajd dobrego chopca dla Poojy...
0:09:48:...wydaj j za m z wielk pomp.
0:09:49:A ja bd pierwszym, ktry | ci w tym pomoe.
0:09:52:Jeste szczliwy? | - Tylko jeli ona si na to zgodzi!
0:09:54:Od lat upiera si przy jednej rzeczy.
0:09:56:Chce wyj tylko za ciebie.
0:09:58:Dlaczego j przeklinasz?
0:10:01:Od czasu, gdy odzyskaa rozum...
0:10:02:...syszae jedna rzecz.
0:10:05:e jestemy dla siebie stworzeni.
0:10:06:Zgadzam si, e te chcielimy tego samego.
0:10:08:Ale nie wiedziaem, e wyroniesz...
0:10:11:...na tak bezuyteczn osob.
0:10:14:Znajd jej narzeczonego. | Ja zajm si reszt.
0:10:18:Nie znios blu rozstania z ni.
0:10:21:Ale przynajmniej bdzie ya w spokoju.
0:10:23:Nie zgodzi si.
0:10:24:Pki bdziesz przed ni sta...
0:10:27:...nie zgodzi si wyj za kogo innego.
0:10:30:Zrozumiae?
0:10:31:Dlatego uciekaj.
0:10:32:Wyjed daleko.
0:10:34:I wr po latach.
0:10:35:I nawet jeli nie wrcisz, | to te wystarczy.
0:10:38:Chodzi o to, e nie potrafisz si pozby poyczkodawcw...
0:10:41:...a ja wydam crk za kogo innego.
0:10:43:Zrozumiae?
0:10:44:I nie mw, e nie masz pienidzy na podr.
0:10:47:We to! We te pienidze!
0:10:49:Zatrzymaj je!
0:10:50:I nie wracaj z wymwk, | e chcesz je zwrci.
0:11:13:Dlaczego przyszede z tym tumem?
0:11:16:Rzucie wszystko i zaj si polityk?
0:11:18:To nie polityka. Musiaem si ratowa przed poyczkodawcami.
0:11:21:Kiedy bor udzia w pochodzie | poyczkodawcy nie mog mnie zapa.
0:11:24:Kiedy rano wyszedem, | zapaem tum BJP.
0:11:26:Dotarem do poczty idc z nimi.
0:11:28:Po dotarciu tam dowiedziaem si...
0:11:29:...e oni chcieli i w lewo, a ja w prawo.
0:11:30:Wtedy uciekem.
0:11:31:Po jakim czasie | zapaem t zbirk kongresu.
0:11:33:Tak mogem przyj ci zobaczy.
0:11:35:Och, Boe!
0:11:36:Raz jeste czci jednego zgromadzenia, | a raz innego?
0:11:39:Czy ci ludzie nic ci nie mw?
0:11:42:Mwi.
0:11:43:Cokolwiek mwi, ja mwi to samo.
0:11:44:Mam ci dosy.
0:11:46:Zostaw to. Chod ze mn.
0:11:58:Nie gadaj gupot!
0:12:00:Mczyam ci kiedy maestwem?
0:12:04:Dopki nie skocz si twoje problemy, | zaczekam na ciebie.
0:12:09:Do kiedy? | - Ile tylko zajmie to czasu.
0:12:12:Niech si dzieje, co chce.
0:12:14:Przynajmniej kiedy bdziemy razem.
0:12:17:To wszystko. | To mi wystarczy.
0:12:20:To si nie moe sta, Pooja.
0:12:23:Ci nade mn due poyczki.
0:12:26:Nie poradz sobie nawet z wag mrwki.
0:12:28:A jeli mnie zapytasz...
0:12:30:...nawet ty jeste dla mnie ciarem.
0:12:33:Bdziemy musieli si rozsta, Pooja.
0:12:38:Teraz id do domu.
0:12:39:Jeli ta zbirka przejdzie, nie bdzie...
0:12:41:...innej a do wieczora,| eby zabraa mnie do domu.
0:13:07:Miaa kiedy warzyw na tydzie w tym domu?
0:13:10:Teraz tata nie moe mi tego powiedzie, mamo.
0:13:12:We.
0:13:13:Tu s produkty i warzywa do nich na tydzie.
0:13:17:Masz ryb?
0:13:19:Co mwisz, mamo?
0:13:20:Czy ja nie wiem, e ryby nie s gotowane w tym domu?
0:13:22:Ale to pachnie ryb?
0:13:23:Tak... Przechodziem przez targ rybny.
0:13:26:Tam ludzie nosz je w zbiornikach.
0:13:28:Wic nawet ja wybraem kilka.
0:13:30:Tak po prostu. | Dla odmiany.
0:13:32:Kochanie, robisz to wszystko...
0:13:34:Jakbym mia to robi kadego dnia?
0:13:35:Ty co ugotuj. Ja wezm prysznic i szybko przyjd.
0:13:44:Mamo, nie jesz? | - Zjem potem.
0:13:47:To nie wystarczy! Woyem w to| tyle cikiej pracy.
0:13:49:Bdziesz musiaa przyj kawaek z moich rk.
0:14:01:Co ci si stao, kochanie?
0:14:03:Mamo, obiecaem ci wiele rzeczy, prawda?
0:14:07:Wielki dom. Nowy samochd. Sucych.
0:14:11:Wszystko gotowe?
0:14:15:Teraz czuj, e nie bd w stanie| da ci niczego, mamo. Nigdy.
0:14:21:Niczego nie chc.
0:14:23:Nie mog patrze na to, co robisz...
0:14:25:...eby pozby si poyczkodawcw.
0:14:33:Nie martw si.
0:14:35:Mam sposb, eby to rozwiza.
0:14:38:Po tym nikt nie bdzie mnie ciga.
0:14:40:Tak? Co to jest?
0:14:43:Kiedy to si stanie, sama si dowiesz.
0:14:46:Moe na pocztku bdzie bolao.
0:14:49:Ale nigdy mnie nie obraaj, ani nie przeklinaj.
0:14:53:A kiedy tata si uspokoi...
0:14:56:...powiedz mu, e Jeetu nie by zym chopcem.
0:15:02:Cokolwiek zrobi, nie zrobi umylnie.
0:15:08:I na pewno powiedz mu, e bardzo go kochaem.
0:15:13:Ludzie, ktrzy poszli szuka ciaa wrcili...
0:15:16:Prd jest dzisiaj bardzo silny.
0:15:19:S mae sznase na znalezienie ciaa.
0:15:21:Zabierz pana do domu.
0:15:49:Te oczy i ten kohl.
0:15:52:To bindi i ten welon.
0:15:54:Dlaczego sprawiaj, e jestem niespokojny?
0:15:59:Dlaczego... moje serce... | tylko ciebie kocha tak bardzo?
0:16:06:Dlaczego... moje serce... | tylko ciebie kocha tak bardzo?
0:16:19:Kwitncych porankw.
0:16:22:Bledncych wieczorw.
0:16:24:Znajomych | i obcych.
0:16:29:Dlaczego pytam o to cay czas?
0:16:34:Dlaczego... moje serce... | tylko ciebie kocha tak bardzo?
0:17:00:Moje dni i noce istniej | tylko dziki tobie.
0:17:03:Dnie i noce... dnie i noce... | dnie i noce.
0:17:08:Jestem niczym bez ciebie.
0:17:11:Bez ciebie... bez ciebie... | bez ciebie.
0:17:16:To uczucie jest tak gbokie.
0:17:19:Te granice pragnie.
0:17:21:Dlaczego sparwiaj, e jestem niespokojna?
0:17:26:Dlaczego... moje serce... | tylko ciebie kocha tak bardzo?
0:17:40:Kwitncych porankw.
0:17:42:Bledncych wieczorw.
0:17:44:Znajomych| i obcych.
0:17:49:Dlaczego pytam o to cay czas?
0:17:54:Dlaczego... moje serce... | tylko ciebie kocha tak bardzo?
0:19:02:Hej Raju, id i znajd mi tego Gundya!
0:19:07:Popatrz tam. Ten Gujarati z wsem.
0:19:09:Ale co on tu robi | w stroju ministra.
0:19:12:Pewnie przyjecha, eby kupi ryby.
0:19:16:Czy wsy s na twarzy, | czy twarz pod wsem.
0:19:17:Nie da si do tego doj!
0:19:19:Hej, gupcze!
0:19:21:Ten ws nie ma z tob nic wsplnego!
0:19:24:On zna Hindi.
0:19:25:Hej! Nie znacie go?  | - Nie.
0:19:27:To Prabhat Singh Chauhan.
0:19:28:Kim s ci ludzie? | I co tu robi?
0:19:30:Sir, s nowi. | Dopiero doczyli.
0:19:32:Dlatego pana nie znaj.
0:19:33:Co z tego, e jestemy z Gujaratu?
0:19:35:Nie spdzamy spokojnie czasu w Kalkucie | od dwch pokole.
0:19:38:Co mwisz o Hindi?
0:19:39:Umiem te lepiej mwi w Bengali.
0:19:42:Syszelicie wiersze Tagore'a?
0:19:44:Nie, nie syszelimy.
0:19:46:Syszelimy tylko zniewagi z ust...
0:19:49:naszego ojca, gdy si wieczorem upija.
0:19:54:Rozmowa z wami jest bez sensu.
0:19:56:Powiedzcie, widzia ktry z was...
0:19:58:...tego Gundy ktry poycza pienidze?
0:19:59:Jeszcze panu nie odda panidzy?
0:20:02:Jeli go teraz zobacz,| spal go ywcem.
0:20:05:Musi tu gdzie by.
0:20:10:Hej, Raju!
0:20:24:Szefie!
0:20:38:Kto to?
0:20:39:Gupcze! Nie widzisz, e dobry czowiek si modli?
0:20:42:Id i pracuj.
0:20:44:Hej!
0:20:45:Patrzcie! Dzi d brata Gundyi przypyna pierwsza.
0:20:50:Moja d?
0:20:53:O! Tutaj jeste.
0:20:56:Mylaem, e dobry czowiek siedzi tu i si modli.
0:20:59:Wstawaj! ajdaku! Zdrajco!
0:21:02:Moja d pynie. | - Wiem, e twoja d pynie.
0:21:04:Najpierw oddaj mi pienidze.
0:21:06:Patrz... patrz.
0:21:07:Wiesz, e ten, ktrego d w deszczu przypywa pierwsza...
0:21:11:...dostaje 1.5 lakhs na aukcji.
0:21:13:Wiesz.  | - Co?
0:21:15:Tak, wic dam ci wieczorem.
0:21:17:Nawet co zostanie.
0:21:19:Tego za wiele!
0:21:20:d, ktra przypyna pierwsza...
0:21:21:...jutro pierwsza wypynie i wrci pierwsza.
0:21:24:Wic jutro wieczorem te dostan 1.5 lakhs. | Dostan, prawda?
0:21:28:Teraz powiedz.
0:21:29:Ile to bdzie razem?
0:21:31:1.5 i 1.5?  | - 3
0:21:34:Trzy. Ile musz ci da?
0:21:36:2.75.  | - 2.75.
0:21:38:Ile zostaje?
0:21:39:25... 25,000. | - Tyle zostaje.  | - Tak.
0:21:42:To znaczy, e musisz mi da 25,000 rupii.
0:21:45:Zgadza si?  | - Tak.
0:21:47:Kiedy mi dasz?  | - Co?
0:21:49:Kiedy mi dasz 25,000 rupii?
0:21:53:Ja ci dam? | - Co masz na myli?
0:21:55:Kiedy dasz? | - Powiedziaem, e dam.
0:21:56:Co to znaczy!
0:21:58:Czy moje pienidze nie s pienidzmi?
0:22:00:I nie prbuj zmienia tematu!
0:22:02:Musz dosta pienidze pojutrze.
0:22:04:Inaczej zgol twoje wsy...
0:22:05:...i posadz na ole.
0:22:07:Tylko tak mwi! Odda.
0:22:08:Pamitaj, e natkne si na Bengali!
0:22:10:Co si stao?
0:22:12:1.5 i 1.5... 3.
0:22:17:2.75... 25. | Ale kiedy odda mi pienidze?
0:22:21:Posu si! Spadaj!
0:22:24:Uwaga! Nikt nie wchodzi na d!
0:22:27:Kto chce licytow niech stanie z przodu.
0:22:30:A jeli nie macie w kieszeniach pienidzy| nie odzywajcie si.
0:22:31:Najpierw ja!
0:22:32:Co robisz? Czy twoja ona jest na mojej odzi,| e do niej wskakujesz?
0:22:35:Wya! Spadaj!
0:22:42:Nie ma ani jednej ryby!
0:22:51:Bandya!  | - Tak!
0:22:54:Bandya, czy to syrena? | - Nie, to nie syrena.
0:22:57:Tak.
0:22:59:Czy to martwy chopak?  | - Tak. | - Kto mwi, e to martwy chopiec?
0:23:02:To jest martwy chopiec.
0:23:03:Otwrz mu usta i sprawd, czy oddycha.
0:23:05:Oddycha?
0:23:07:Co teraz powiem temu wsaczowi?
0:23:09:Po co wsaczowi mwi cokolwiek?
0:23:11:Sam dasz rad zabra go do szpitala.
0:23:14:Dobrze mnie zapae!
0:23:16:Zapaem go, jak tylko zarzuciem sieci.
0:23:18:y.
0:23:19:Wic zostawiem ryby i przypynem z nim.
0:23:20:Dobrze zrobie. Bardzo dobrze.
0:23:22:Zamknij si! Zamknij paszcz!
0:23:24:Sir, dostanie pan ksiyc | od prezydenta 15 sierpnia.
0:23:28:Wic bd liza ksiyc!
0:23:29:Nie ksiyc! Zoty medal.
0:23:33:Zody medal, draniu!
0:23:34:Ledwo wystarcza mi na podstawowe potrzeby...
0:23:36:...a teraz mam nowy problem na gowie!
0:23:37:Chod, trzymaj nogi!
0:23:40:Nie moje! Trzymaj nogi martwego chopca!
0:23:42:Jeli nie zawioz ciaa do szpitala i umrze tutaj...
0:23:46:...bd mia due kopoty!
0:23:48:Woaj! Woaj 3, 4 ludzi!
0:23:49:Chodcie!  | - Chodcie!
0:23:51:Co tak stoicie i si gapicie! Chodcie!
0:24:17:Wstawaj! Wstawaj!
0:24:21:Co si stao?
0:24:22:Le po te leki. | Szybko.
0:24:25:Wstawaj! Wstawaj!
0:24:26:Po co mam je kupowa?
0:24:28:Ile kosztuj leki w szpitalu.
0:24:30:Niech wemie po p yki kadego i bdzie zdrowy.
0:24:32:Nawet tlen w butli si koczy.
0:24:34:Musimy kupi now.
0:24:36:Caa butla si skoczya?  | - Tak.
0:24:38:Po ktrej stronie bol ci zby? | - Po tej.
0:24:40:Poczekaj. Zawoam ci.
0:24:42:Otwrz okna w szpitalu...
0:24:44:...i powiedz mu, e dostanie tyle tlenu, ile zechce.
0:24:45:Dlaczego nie rozumiesz?
0:24:51:Ja oberwaem, a on pacze.
0:24:54:Chod, szefie. Siadaj tu. | Siadaj tu.
0:24:57:Siadaj. Siadaj.
0:24:59:Szefie, wszystko w porzdku. | - Nie, boli.  | - OK.
0:25:02:Najpierw id sprawdzi, czy odzyska przytomno.  | - OK.
0:25:05:Hej! Co to jest? Gdzie?
0:25:09:Co robicie?
0:25:24:Szefie!
0:25:29:Szefie, gdzie bye? Dugo ci szukaem.
0:25:32:Co si stao?  | - Doktor woa.
0:25:34:Nie chc i. | - Dlaczego?
0:25:36:Usun mi zb. | Nie wiem, co mi jeszcze usunie.
0:25:39:Nie chc i. | - Zb?  | - Tak.
0:25:42:Po pierwsze nie musiaem nic usuwa.
0:25:45:Ten zb nawet nie sprawia mi problemw.
0:25:48:Ten facet wycign mi go specjalnie.
0:25:50:Nie wiem, co jeszcze tu dzisiaj strac!
0:25:53:Nic nie stracisz. Tylko zyskasz. | Tylko zyskasz.
0:25:56:Co zyskam? Sznurek z twoich spodni?
0:25:59:Chod. Najpierw chod.
0:26:01:Chod... Chod.
0:26:04:Ten chopak, ktry tu ley. | Wiesz kim jest?  | - Kim jest?
0:26:08:Milionerem! Milionerem! | - Milionerem?
0:26:11:I ty go zapae?
0:26:12:Tylko milionerzy daj si schwyta.
0:26:14:Nie wierzysz? | Wiesz co to jest?
0:26:17:To jest bielizna. | - To nie jest bielizna. To jest list.
0:26:20:To nie jest zwyky list.
0:26:22:Tutaj jest napisane, | e ten czowiek...
0:26:25:...ma odebra pienidze od kilku ludzi.
0:26:27:Zapisana jest caa suma, do tego w setkach tysicy.
0:26:31:Ludzie, ktrzy nie mogli zwrci mu pienidzy...
0:26:33:...musieli wrzuci go do oceanu.
0:26:37:Popatrz na jego twarz. Podobna do twojej? | Nie, prawda?
0:26:40:Czy on nie wyglda, jakby pochodzi z dobrej rodziny?
0:26:41:Szefie, to bardzo proste.
0:26:43:Uratowalimy mu ycie. | Ile za to dostaniemy?
0:26:45:Dostaniemy za to przynajmniej 500 tysicy. | - Od kogo?  | - Od jego ojca.
0:26:50:Znasz jego ojca?  | - To... to... bdzie wiedziaa jego matka.
0:26:53:Kto jest jego matk?  | - No to go zapytamy. | - Kim on jest?
0:26:57:Ci ludzie musz go zna. | - Kto!  | - Jego rodzice.
0:27:00:Jak poznamy jego rodzicw, skoro go nie znamy? Idiota!
0:27:05:Mam pomys.  | - Jaki?
0:27:07:Pokaemy mu jego wasne zdjcie | i zapytamy kim jest.
0:27:10:Wtedy przynajmniej powie, kim jest. | - Bardzo dobrze!
0:27:15:Szefie! Odzyska!  | - Co?  | - Przytomno.
0:27:17:Odzyska przytomno.
0:27:18:Widzisz, otworzy oczy i si mieje.
0:27:24:Nie umare. yjesz.
0:27:28:Ci ludzie, od ktrych masz wzi pienidze...
0:27:31:...mam ca list. Jest bezpieczna.
0:27:33:Razem im je odbierzemy.
0:27:36:Jestem z tob.
0:27:38:Powiedz mi kochany, jak masz na imi? | Gdzie s twoi rodzice?
0:27:42:Gdzie mieszkaj?
0:27:46:Syszysz, co do ciebie mwimy?
0:27:49:Jak ma sysze?
0:27:50:Woda musiaa mu si dosta do uszu.
0:27:52:Woda dostaa si do jego uszu, nie do ust.
0:27:55:Mw!
0:27:56:Widzisz, nie jestemy twoimi wrogami. | Jestemy twoimi przyjacimi.  | - Tak.
0:28:00:Widzisz, przysigam na t butelk glukozy.
0:28:03:Wydaem na ciebie duo pienidzy. | - Ma racj!
0:28:07:Hej! Z tych 500 tysicy, ktre dostan za uratowanie ci ycia...
0:28:12:...daj mi 200 tysicy teraz. Zaliczka!
0:28:17:Znowu zemdla!
0:28:26:Och, nie!
0:28:28:Wypi wszystko!
0:28:30:Wypi 6 misek!
0:28:33:Trzymaj. Trzymaj.
0:28:34:Powiedz mu! Zapytaj! Kim s jego rodzice? | Gdzie s?
0:28:37:Kiedy da nam pienidze?
0:28:38:Powiedziae mu to, czy nie?
0:28:44:Wic do teraz nie wiedziae, e jest guchy!
0:28:55:Jest guchy! Och nie!
0:28:57:Rozumie tylko jeden jzyk. | Migowy!
0:28:59:Szefie, patrz na mnie. Poka ci.
0:29:06:Szefie, widzisz, co powiedzia. | Chce wicej zupy.
0:29:08:Jest nie tylko guchy, ale i niemy.
0:29:10:Masz pienidze ze sob? | - Nie.  | - Nie?
0:29:12:Czy twj tata zapaci za zup?
0:29:14:Prbuje tylko udawa sabego, | ale duo je.
0:29:17:Nie pytaj go o takie gupie rzeczy!
0:29:19:Dra przyty po takiej iloci jedzenia!
0:29:22:Gupku!
0:29:23:Hej! Skd jeste!
0:29:25:Gdzie jest twj dom!
0:29:26:Szefie, zapytaj go w jzyku migowym.
0:29:28:Ty go zapytaj!
0:29:30:Zapytaj, gdzie jest jego dom? | Pytaj!  | - Dobrze.
0:29:34:Twj... dom... bar.
0:29:39:Gdzie jest twj dom?
0:29:44:Prosi o wicej zupy.
0:29:45:Nie zupa... dom. | - Zamknij si, gupku!
0:29:47:Rozmawiasz z nim tylko o jedzeniu.
0:29:49:Teraz ja z nim porozmawiam. | - Pytaj, szefie.
0:29:50:Twoja... wioska.
0:29:59:C... woda.
0:30:02:Twoja wioska... wioska gdzie jest? | Gdzie jest?
0:30:08:Ktra to wioska?  | - Pyta, gdzie jest twoja wioska?
0:30:11:To cmentarz.
0:30:15:Bd pyta o wszystkie miejsca w Indiach w jzyku migowym.
0:30:19:Powiesz mi, gdzie mieszkasz?
0:30:28:Co to jest?
0:30:29:Nie zozumiae? | - Nie.  | - Latur.
0:30:31:Kopi. Latur.
0:30:33:Zrozumiaem, kiedy to powiedziae.
0:30:36:OK, przynajmniej jeden gupek zrozumia.
0:30:38:Teraz, jak to wytumaczy temu gupkowi?
0:30:39:Szefie, zapytaj go o Ratnagiri.
0:30:41:Ratnagiri... Ratnagiri.
0:30:45:Ratna (klejnot)... Ratna!
0:30:50:Giri? Giri?
0:30:52:Chod tu.
0:30:53:Tak, szefie.
0:30:54:Ratna... Giri.
0:30:58:Ratnagiri. Ratnagiri.
0:31:02:Nie zrozumiae waciwie.
0:31:04:Zapytam go o to miejsce. | O Calcutta.
0:31:09:Call (dzwoni)... Call... cut (ci).
0:31:12:Szefie, pytaj ostronie, bo mnie potnie.
0:31:15:To co mam robi? | Co mamy robi?
0:31:18:Zapytaj go o Boribandar, szefie.
0:31:20:Boribandar?  | - Tak.
0:31:26:Bori (worek)... zrozumiae?
0:31:28:Zarzu go jeszcze raz, szefie. | - Ty mu powiedz o Bandar (mapa).
0:31:35:Zrozumiae? Boribandar.
0:31:38:Zrozumiae, gupku?
0:31:39:Ktry to Gundya-bhau?  | - On.
0:31:43:Prosz podej.  | - Co sie stao?
0:31:45:Dowiedzielimy si, e wyowi pan co wielkiego z oceanu.
0:31:48:Cokolwiek pan zowi...
0:31:50:...musi pan z tym pj ze mn na posterunek policji.
0:31:53:Bandya!  | - Tak, szefie. | - Bierz t du rzecz.
0:31:58:Wic to to?
0:31:59:Myla pan, e mamy zoto i srebro?
0:32:01:Kto to? Skd jest?
0:32:03:Nie zostawimy go, dopki si tego nie dowiemy.
0:32:06:Bardzo dobrze pan mwi. Dobrze.
0:32:09:Ale skoro nie mamy na niego skargi...
0:32:13:...nie moemy nawet go zatrzyma.
0:32:15:Od teraz pozwalam mu i z wami.
0:32:18:I kiedy was wezw, musicie go wzi i przyj.
0:32:22:Wy za to odpowiadacie.
0:32:27:Sir, pienidze...
0:32:29:Nie, nie. Nie chc pienidzy. | Wywiadczam wam przysug.
0:32:34:Pomylcie o tym w ten sposb. Idcie.
0:32:37:To nazywamy yciem?
0:32:38:Jest gorsze od ycia psa pomywacza!
0:32:40:I do tego jeszcze ten chopak! | - Oboje jestemy bankrutami.
0:32:47:Daem ci moj koszul.
0:32:49:Dopiero, gdy si ubrudzi i zacznie mierdzie...
0:32:51:...dam ci nastpn!
0:32:53:Yamaha? Nie, dam ci | Hero Honda. Chod.
0:32:59:Dlaczego idziemy t stron? | - Tego nie wiem, szefie.
0:33:01:Dlaczego mnie cigniesz?
0:33:02:Gdzie ci cign?
0:33:09:Wic to on nas tu cign!
0:33:11:Och, ten biedny facet musi by godny!
0:33:12:On nie mwi. Jest niemow. | Dlatego nas tu przyprowadzi.
0:33:16:Szefie, nie dotykaj tego.
0:33:20:Prosi o chipsy.
0:33:22:To nie jest jaszczurka, szefie.
0:33:23:Hej! Nie zabieraj. Nie zabieraj.
0:33:24:Co to za ze zachowanie, szefie?
0:33:27:Id! Odsu si!
0:33:29:Prosz pana! Poprosz 3 herbaty.
0:33:31:2 przyzwoite i jedna bez cukru | i z mniejsz iloci mleka.
0:33:34:Dla kogo to, szefie?
0:33:37:Damy mu do picia niedobr herbat.  | - Tak?
0:33:39:Jeli damy mu dobr herbat, to si do niej przyzwyczai...
0:33:40:...i bdzie nas tu codziennie zaciga.
0:33:42:Prosz co zrobi.
0:33:44:Prosz doda do mojej herbaty jego cukier i wicej mleka.  | - Tak.
0:33:46:Dlaczego?  | - Szefie, pacisz za trzy, prawda?
0:33:48:Pacisz za trzy!
0:33:50:Wykorzystujesz mnie?  | - Zamknij si!
0:33:53:Szefie, co zamierzasz zrobi dalej?
0:33:55:Dalej? Najpierw daj mi si pozby tego ducha.
0:33:59:Pomylimy pniej, co trzeba zrobi dalej.
0:34:00:Daj mi herbat, prosz.  | - Tak.
0:34:02:Zostaw to! Zostaw to!
0:34:04:To nie jest moje! To nie jest moje! | - Nie bij go , szefie.
0:34:08:Kura je znosi.
0:34:21:Co on mwi?
0:34:22:Prosi o jajka na mikko.
0:34:26:Daj mu przegotowan wod. Powiedz mu, e jajko ugotowao si w rodku.
0:34:29:Jest niemy. Nie dowie si.
0:34:30:Daj mu to.
0:34:33:Hej! Hej!
0:34:43:Tu w ogle nie ma cukru.
0:34:45:Tutaj, kiedy mwisz bez cukru...
0:34:48:...dostajesz cakowicie bez cukru.
0:34:49:Robisz herbat, czy nas oszukujesz?
0:34:52:Herbata bez cukru.  | - Moja herbata jest bardzo sodka.
0:34:55:Wic ty zapacisz.
0:34:57:Szefie, skoro tyle wydalimy | wemiemy te chipsy.
0:35:03:Daj mu te.
0:35:11:Szefie, Jabba znikn.
0:35:14:Znikn?  | - Tak.
0:35:15:Znikn!
0:35:17:Jestem uratowany.
0:35:18:Gdzie on poszed?  | - Skd mam wiedzie?
0:35:20:Gupku, zap go, bo inaczej policja zapie nas.
0:35:22:Gdzie on poszed? | Gdzie on poszed? Jabba!
0:35:28:Halo!  | - Halo... Jestem Jeet.
0:35:34:Kto mwi?  | - Halo. Mwi przyjaciel Jeeta.
0:35:40:Jest Mohan-ji?
0:35:41:Nie mamy jeszcze pienidzy.
0:35:44:Ale otrzymamy pienidze z ubezpieczenia, tak szybko, jak to moliwe.
0:35:47:Staramy si o to.
0:35:50:Problem w tym, e nigdzie nie mona znale ciaa.
0:35:52:To dowd, e nie yje.
0:35:55:Gdyby y wiedzielibymy o tym.
0:35:58:Ile musi pan odebra?
0:36:01:Szefie, patrz! Patrz!
0:36:05:Chod, chod. Kryje si i siedzi tam. | Zap go na gorcym uczynku.
0:36:08:Jest w rodku.
0:36:09:Hej! Hej! Do tego trzeba mwi. | Tobie si nie przyda. Trzymaj.
0:36:19:Co to jest? Ten rachunek tak po prostu wyszed.
0:36:22:Maszyna musi byc zepsuta. Tak, chod.
0:36:24:Hej! Zapa mi.  | - Co?
0:36:26:Zapa za telefon.
0:36:32:On nie mwi. Jest niemy i guchy.
0:36:34:Mamy paci za trzymanie telefonu? | Co on mwi?
0:36:37:On musi by niemy i guchy, | wy musicie...
0:36:39:...by niemi i gusi | Ja nie jestem niemy i guchy.
0:36:42:Wyszed rachunek. | Musicie zapaci.
0:36:45:Zobacz, czy nie zapaci.
0:36:48:Dawaj pienidze! | - Co jeli nie dam?
0:36:51:To ja ci dam!
0:36:52:Co powiedziae? Co zrobisz?
0:36:53:Dam mu.  | - Komu? | - Dam mu.
0:36:57:Dasz mu?  | - Dam. | - To znaczy, e go uderzysz.
0:37:00:Uderz.  | - Uderzysz go? | - Uderz.
0:37:01:Uderz i poka. | Chc zobaczy. Uderz go.
0:37:05:Po co mwisz mu, eby mnie uderzy?
0:37:06:We to. We to. Twoje pienidze.
0:37:10:Co zobaczysz? On mnie uderzy, a ty bdziesz patrzy?
0:37:13:Co zobaczysz?
0:37:14:Szefie!  | - Co? | - Znowu znikn.
0:37:19:Dopiero tu by. Gdzie poszed? | Hej! By tu...
0:37:24:Bdziesz tu siedzia rzdzc nade mn...
0:37:26:Znajd go!
0:37:33:Pilnuj go. Nie powinien wymyka si, jak kot.
0:37:35:Chod! Chod! Gupku, chod!
0:37:37:Takie kopoty spadaj tylko na mnie!  | - Tak.
0:37:39:Kiedy wpad w moj puapk, zrozumiaem...
0:37:41:...e bdzie dla ciebie ciarem.
0:37:42:Wic bdzie ciarem tylko dla mnie. | Jak ma by dla ciebie ciarem?
0:37:45:Id... id i odwi d. | Odwi d!
0:37:48:Ten starzec mnie przeladuje!
0:37:49:Przez tego wsatego Gujarati...
0:37:52:...ukryem i trzymam tu t d. Prawda?
0:37:54:eby jej nie wzi i nie poszed. | - Jak dugo bdziemy ja ukrywa?
0:37:57:Ten wsaty facet wemie d i pjdzie.
0:37:58:Tyle razy to powtarzae...
0:37:59:...i od tygodni nie wypywae t odzi.
0:38:01:Jestem tak spukany, e nie mam pienidzy, eby napi si wody.
0:38:05:yj pijc wasne zy.
0:38:06:Wic powinienem dla ciebie otworzy| sklep z jedzeniem na rodku oceanu?
0:38:09:Odwi to!
0:38:10:Jedyne, co zostao do jedzenia to trawa i surowe ryby.
0:38:12:Surowe ryby i na dodatek ten krokodyl!
0:38:14:Mog co powiedzie, szefie? | Nie zo si.  | - Mw.
0:38:17:Jeste wielkim draniem!  | - Jestem!
0:38:20:Jestem.
0:38:21:Bierzesz poyczk, ale jej nie spacasz. | - Z czego mam odda?
0:38:23:Po pierwsze nie mam pienidzy w kieszeni.
0:38:25:I na dodatek duch w biaych ciuchach wazi mi na gow.
0:38:27:Wszystko przez tego nieszcznika!
0:38:29:Haj Bandya! Chod tu.
0:38:31:jeli w cigu 24 godzin nie pozbdziesz si...
0:38:33:...tego kopotu, nie pozwol ci wej do odzi.
0:38:37:Nawet ty nie moesz wej do odzi. | - Dlaczego?
0:38:40:Bo wsacz zagrozi, e zabierze d w cigu 20 godzin.
0:38:42:Wic odwi dk!
0:38:48:Jeli powiesz to w Hindi bd mg to zrozumie.
0:38:55:Hej! Uderz ci, gupku!
0:38:59:Musisz by skazany na klsk!
0:39:02:Teraz moemy wygodnie sprzeda t d.
0:39:09:Ty draniu nie wejdziesz do odzi.
0:39:11:Najpierw daj wej temu draniowi.
0:39:13:Chod.  | - Hej! Wsad najpierw praw nog.
0:39:16:Moe ten nieszcznik zapewni nam szczcie.
0:39:18:Wsad najpierw praw nog!
0:39:20:Hej, gupku! Najpierw prawa, znaczy ta. Tu.
0:39:24:Ma dwie nogi, nadal nie rozumie. Obracaj!
0:39:26:Patrz, cofa si.
0:39:30:Platforma si nie cofa, gupku!
0:39:31:od odpywa.
0:39:38:Wsacz! | - Jestemy zrujnowani!
0:39:40:Wsacz zabiera d i odpywa.
0:39:42:Bandya, Wskakuj do wody. | Wskakuj do wody
0:39:46:Dlaczego mam wskoczy do wody i zgin?
0:39:47:Wsacz wzi d i odpyn!
0:39:51:Ten nieszcznik przynosi pecha wszdzie, gdzie idzie.
0:39:55:Szefie, on jest niemy. Nie bij go.
0:39:58:Nie ma mojej odzi! O, Boe!
0:40:02:Szefie!  | - Tak.  | - Tego za wiele!
0:40:04:Dzi podejmiemy decyzj. | - Jak decyzj?
0:40:08:Najpierw pjdziemy prosto do tego wsacza!  | - A potem?
0:40:10:A potem zapytamy wsacza...
0:40:11:...czy odda d, czy nie. | - A potem?
0:40:13:Potem wsacz powie, e nie zwrci odzi.
0:40:16:A potem?  | - Potem decyzja bdzie podjta.
0:40:20:Gupku!
0:40:27:Hej! Gdzie si pchacie?
0:40:28:Zostaw!
0:40:30:Id i powiedz temu wsaczowi w | Gujarati, e Gundya-bhau przyszed.
0:40:35:Powiedz mu! Powiedz mu, e | Bandya te z nim jest.
0:40:38:Tak! I nawet niemy i guchy chopak te tu jest.
0:40:40:Tak! I powiedz mu, e jestemy w zym humorze...
0:40:42:...i jeli trzeba bdziemy si nawet bi. Powiedz mu.
0:40:45:Och! Zapasy? Tak, zapasy. | Id i powiedz mu.
0:40:49:Ten wsacz mieszka w Kalkucie...
0:40:50:...ale trzyma stranika z Gujaratu  | zamiast Bengalczyka albo Nepalczyka.
0:40:53:Jutro bdzie kra.
0:40:54:Jeste kulturyst?
0:40:55:To nie robi rnicy. | Id i powiedz mu!
0:40:58:Moecie wej. | - Chodcie.
0:41:09:Zap go porzdnie! | Teraz zrzu go!
0:41:13:Szefie! Przyszede we waciwym momencie,| eby odzyskac d!
0:41:21:Hej, czekajcie!
0:41:25:Chod.  | - Szef kaza wyj. | - Nie na zewntrz. Do rodka.
0:41:28:Wchodcie do rodka.
0:41:31:Chod! Chod, mdry czowieku!
0:41:34:Co przyszede zabra?
0:41:36:Pozdrowienia, przyszedem zabra d.  | - d?
0:41:39:To jest Gujarat. Gujarat!
0:41:42:Nie ma tu odzi, ani butelki!
0:41:46:Wynocie si.
0:41:47:Nie rujnuj mnie. Jestem biednym czowiekiem.
0:41:51:Wic dlaczego mwisz cicho i mi pochlebiasz. Mw gono!
0:41:54:Co mi powiedziae tego dnia...
0:41:55:...kiedy przyszedem odebra pienidze?
0:41:57:Przy wszystkich.
0:41:58:Powiedzia, e zgoli mi wsy i posadzi...
0:42:00:...na ole i kae jedzi po caej wsi.
0:42:01:Ogl mi wsy i poka.
0:42:03:Nie pamitam... | No, zgl moje wsy.
0:42:04:Zgl je! Trzymaj. | - Tego nie powiedziaem.
0:42:08:Nie pamitasz?  | - Nie.
0:42:10:OK, niech bdzie.
0:42:11:Musisz przynajmniej pamita, co powiedziae...
0:42:15:...moim ludziom, kiedy pytali o pienidze.
0:42:17:Powiedziae, e to nie Gujarat | i e ten obszar jest twj!
0:42:22:Grozie nawet, e poamiesz im nogi.
0:42:24:Tak powiedziae, prawda?
0:42:25:Powiedziae tak, czy nie?
0:42:27:Kiedy to powiedziaem? | - Nie, powiedziae to.
0:42:31:Powiedziae to. Tego dnia, kiedy bye w odzi.
0:42:33:Wtedy to powiedziae.
0:42:34:Powiedziae te, e...
0:42:35:...potniesz go na kawaki i nakarmisz nim ryby.
0:42:37:Szefie, powiedziae to, prawda?
0:42:39:Musia o tym zapomnie. | Jest bardzo spity.
0:42:41:Zamknij si! Idioto! Zamknij si!
0:42:44:Nie powiedziaem tego. | Przysigam na matk. Nie powiedziaem.
0:42:47:Na pewno to powiedziae. | Ufam ci cakowicie.
0:42:50:Nie moesz si siowa bez obraania mnie.
0:42:52:Przysigam na twoj matk...  | - Hej!
0:42:54:Pokazujesz palcem na moja matk!
0:42:55:Pozdrowienia, matko.
0:42:56:Widzisz! Nie jeste wiadom siy ludzi z Gujaratu.
0:42:58:Jeli masz odwag, chod na ring...
0:43:00:...siuj si, pokonaj ktrego z nas i we d.
0:43:05:To bardzo dobra okazja.
0:43:06:Pokonamy kilku i wemiemy d.
0:43:11:Hej! Co tam szepczecie?
0:43:13:Jeli masz odwag, to chod.
0:43:14:Jeli wygram, odzyskam d? | - Oczywicie.
0:43:17:A moje pienidze?  | - Zapomn o poyczce.
0:43:19:Zapomnisz?  | - Tak.
0:43:21:Na pewno?  | - Na pewno.
0:43:22:Obiecujesz przy wszystkich?  | - Tak.
0:43:24:Chod, chod.
0:43:26:Matko, pobogosaw mnie, ebym pokona twojego syna.
0:43:28:Pobogosaw mnie.  | - Tak.
0:43:35:Bogoini Durga! Wykocz ich!
0:43:40:Dlaczego wraca?
0:43:42:Niedobrze. Niedobrze. | Nie bd z nimi zaczyna.
0:43:45:Szefie, co si stao?
0:43:46:Zaoy bielizn. | A co ty masz z tym wsplnego?
0:43:49:Ja nie zaoyem.
0:43:51:Powiniene nosi bielizn przynajmniej w czyim domu.
0:43:54:Co robi? Nawet bielizna jest po jego stronie.  | - Jak to?
0:43:56:Trzymaem bielizn na odzi, eby wyscha.
0:43:59:Nie ma ani odzi, ani bielizny.
0:44:00:Wic najpierw poprosimy o bielizn, a potem o d.
0:44:02:Nie, najpierw d, potem bielizna.
0:44:04:Dlaczego? Co si stao?
0:44:06:Ju si wystraszye?
0:44:08:Nie, to nie tak.
0:44:10:Jeli co pjdzie le...
0:44:11:...nie ma nic, co mogoby go uratowa.
0:44:14:I nie myl Chauhan sir, e jestemy... tchrzami. Nie.
0:44:21:Mj ojciec i dziadkowie... | byli zapanikami. Tak!
0:44:25:A w jego rodzinie... | - Wszyscy byli wojownikami.  | - Tak.
0:44:29:Dlatego on bdzie walczy za mnie.  | - Tak.
0:44:34:Jak mog walczy?
0:44:35:Dlaczego? Nie jeste wojownikiem?
0:44:37:Jestem... ale nie zamierzam walczy...
0:44:40:Hej, sied cicho niemowo!
0:44:41:On ma racj.  | - Nie mog z nim walczy.
0:44:43:Dobrze, moesz walczy z Sheetal.
0:44:45:Sheetal!
0:44:47:Teraz si dowiesz.
0:45:04:Sheetal!
0:45:08:Sheetal! Sheetal! Sheetal!
0:45:17:To podstp!
0:45:18:Jakich wy imion uywacie?
0:45:19:Dajecie mczynie eskie imi!
0:45:21:To niesprawiedliwe! Nie bd z nim walczy.
0:45:24:Id!
0:45:29:Sheetal! Sheetal! Sheetal! Sheetal!
0:45:34:Zap go! Zap go!
0:45:41:Zap t jaszczurk!
0:45:54:Zap go za szyj. | - Tak, zap go.
0:46:11:Rozerwij go!
0:46:12:A jak go rozerwiesz, rzu...
0:46:14:...kawaek Surat i innym w Ahmedabad!
0:46:18:Okr go! Okr go!
0:46:27:Nie! Nie!
0:46:39:Chod tu.
0:46:43:On jest niemy! On jest niemy! | Nie bij go.
0:46:48:Zostaw go i zap jego.
0:46:50:Nawet ja jestm niemy. Nawet ja jestem niemy. | Niech kto mu powie.
0:46:54:OK, pu go.
0:46:56:Widzisz, to nie bya walka.  | - Wic? | - To bya dla nas zabawa.
0:47:02:To bya zabawa.  | - Tak, to bya zabawa. | Teraz zacznie si walka.
0:47:06:Uderz go! Uderz go!  | - Czekaj. Czekaj!
0:47:09:Bijc nas albo zabierajc nam d odzyskasz swoje pienidze?
0:47:14:To co powinieniem zrobi!
0:47:16:Oddaj mi d, a ja j sprzedam i spac ca poyczk.
0:47:21:Powanie. | - Nie! Nie ufam ci.
0:47:25:Jeli oddam ci d, znowu znikniesz.  | - Nie!
0:47:30:Mog ci odda d pod jednym warunkiem.  | - Jakim?
0:47:32:Jeli dasz mi co w zastaw.
0:47:35:Wszystko co mam, jest ju u ciebie zastawione.
0:47:38:Co jeszcze mam zastawi, eby to odzyska?
0:47:41:Tego nie wiem. | Chc cokolwiek.
0:47:45:Albo dom, ziemi, albo on.
0:47:47:O, Boe! Skd mam wzi on?
0:47:54:Sir, nie ufasz mi, prawda?  | - Nie.
0:47:57:Wic dopki nie wrc zostawi jego.
0:48:01:OK?  | - Jego? Kim on jest?
0:48:03:On... jest moim jedynym bratankiem.
0:48:06:Wychowaem go z mioci.
0:48:10:Nigdy nie trzymaem go w dole, | eby jaki w go nie uksi.
0:48:13:Nigdy nie trzymaem go ponad gow...
0:48:14:...eby wrony albo spy go nie zabray.
0:48:16:Zawsze trzymaem go na kolanach. | Na kolanach.
0:48:21:Mj drogi bratanek! Kanhaiya.
0:48:26:Ja... Nie mog wytrzyma chwili bez ciebie.
0:48:32:Co mam robi?
0:48:34:Nie mam innego wyjcia.
0:48:36:Dopki twj wuj nie odda pienidzy...
0:48:40:...bdziesz musia tu zosta.
0:48:42:O, Boe!
0:48:44:Szefie! Szefie!
0:48:48:Nie moesz wytrzyma chwili bez takiego biednego czowieka, jak ja.
0:48:55:Wic, jak przeyjesz bez swego najdroszego bratanka?
0:49:03:Szefie!
0:49:09:Hej! Zamknij si!
0:49:14:Wic... te nie moesz znie rozki. Wystarczy.
0:49:19:Wic dobrze. Zostaw te jego. | - Co?
0:49:22:Nie, nie. Tak nie moe by.  | - Dlaczego?
0:49:24:Bo nie mog y z dala od szefa.
0:49:28:Bandya!  | - Tak.
0:49:30:Bandya!  | - Tak.
0:49:32:Znios nasz rozk, Bandya.
0:49:35:Znios to. Id!
0:49:37:Szefie!
0:49:40:Seth-ji, zabieram moj d i id.
0:49:42:Ale najdrosz mi osob...
0:49:44:...i t nie tak drog zostawiam tu i id.
0:49:47:Zaatwione! Widziae rezultat zatrudnienia u Chauhan?
0:49:51:Tak, widziaem.
0:49:54:Dzieci, uwaajcie na siebie. | Przyjd drugiego.
0:50:00:Bandya! W kadym miesicu jest drugi.
0:50:04:Nie id.  | - Daem sowo. | - To je cofnij.
0:50:09:Bierz ich i id. | - Zabierzcie ich ode mnie.
0:50:17:Bd szczliwy, kochany! | - Zabieram torb.
0:50:24:Ten biedny czowiek pacze i odchodzi. | - Pozwl mu, dostanie nauczk.
0:50:29:Teraz dowie si, jaki jestem sprytny!
0:50:35:Pozbyem si niemego, gupka | i jeszcze odzyskaem d.
0:50:39:Lepiej, jeli bdziecie mnie sucha i robi, co wam ka.
0:50:42:A jak nie?  | - Bdzie mi przykro!
0:50:44:Jestem tu kierownikiem. | NatwarJhunjhunwala!
0:50:47:Nie usyszy, cokolwiek powiesz.
0:50:49:Jak to nie usyszy?
0:50:50:Ju ja go naucz. | A to dobre!
0:50:52:Mw, Jabba! Jabba! | Bdziesz mnie sucha?
0:50:53:Chcesz zobaczy, jak mam porywcz rk?
0:50:55:Jest cakiem zimna.  | - Hej!
0:50:57:Obu wam poka! | Obu!
0:51:05:Gdzie idziecie?
0:51:06:Mwie, e co pokaesz.
0:51:07:Dam wam tylko jeden... | Nie jeden, s dwie.
0:51:10:O co chodzi?
0:51:11:Pokazywa nam was. | - Nie, madam.
0:51:14:Ci ludzie was nie widzieli.
0:51:16:Nie, nie. Widzielimy. | Widzielimy was cakowicie.
0:51:18:Idiota! Zabij ci.
0:51:20:Hej! Co si dzieje?
0:51:21:Nic si nie dzieje. Nic.
0:51:23:Braem wymiary na nowe ubrania.
0:51:25:Musz im zrobi nowe ubrania.
0:51:26:Nie ma potrzeby robienia im nowych ubra.
0:51:29:S sucymi w tym domu. | Nie s dziemi twojego wuja.
0:51:32:W domu s stare ubrania. | Daj im jakie.
0:51:34:Zabierz ich do rodka.
0:51:40:Ktry z was umie polerowa buty?
0:51:47:Ja nie umiem. On umie bardzo dobrze. | To profesjonalista.
0:51:51:Jak masz na imi?  | - Bandya. | - Jak, Dandiya?
0:51:54:Bandya... Bandya.  | - OK, Dandya.
0:51:56:Dandya, patrz.
0:51:57:Najpierw nauczysz si polerowa buty.
0:52:00:Natwar!
0:52:01:Zbierz wszystkie buty w tym domu i daj mu je.
0:52:04:Chod, partaczu!
0:52:10:Gdybym wypolerowa tyle butw na drodze...
0:52:13:...w tydzien zarobibym na dk.
0:52:17:We to.
0:52:19:Te buty s troch stare.
0:52:21:Uyj ich do wicze i naucz si, jak waciwie je polerowa..
0:52:24:A my ci damy te nowe.
0:52:25:Niektrych butw nie ma w domu, bo ludzie powychodzili.
0:52:27:Kiedy wrc, tamte te ci damy.
0:52:31:Bdziesz poborc, e tyle si uczysz?
0:52:34:Pracuj!
0:52:35:Nie, nie. To nie wystarczy.
0:52:37:Kada osoba musi zaj si wasn prac.
0:52:39:I to w ustalonych godzinach.
0:52:41:Inaczej obrywa acuchem.
0:52:44:OK? To tak!
0:52:45:Wic skocz prac w wyznaczonym czasie.
0:52:48:Skocz t prac szybko, eby mg dosta nastpn.
0:52:53:Jestem dinem z butelki?
0:52:59:OK, mwcie.
0:53:00:Ktry z was umie porzdnie pra ubrania?
0:53:05:'Jeszcze jedna praca. | Tego wcale nie bd robi.'
0:53:13:Ja pior bardzo dobrze. | On w ogle si na tym nie zna.
0:53:17:Naucz go.
0:53:18:Nie, nie. Ubrania s drogie.
0:53:20:Jeli osoba, ktra si na tym nie zna...
0:53:21:...zacznie je pra, podr si.
0:53:22:Wic?  | - Ty si bedziesz tym zajmowa.
0:53:29:Kiedy umrzesz kaszlc.
0:53:35:Gdzie jest miejsce do prania?
0:53:53:Powiedz mi jedn rzecz.
0:53:54:Czy tutejsi ludzie nie prali swoich ubra od dwch lat?
0:53:57:Hej! Nie marnuj czasu na bezowocne zajcia.
0:54:00:Inni te przynosz swoje ubrania.
0:54:03:Niech przynios! Niech przynios ubrania z caego domu.
0:54:06:I poprocie te ssiadw, eby przynieli swoje.
0:54:08:To tani i dobry proszek, prawda?
0:54:10:Dlatego kaesz mi tak pracowa.
0:54:18:To sukienka, czy namiot?
0:54:21:Hej, aktorze!  | - Mw mi Natwar!
0:54:23:Powiedz mi jedno. Ile rodzin mieszka w tym domu?
0:54:26:Od 15 do 16 rodzin.
0:54:27:Wic dlaczego nazywacie to domem? | Nazwijcie to dzielnic.
0:54:30:Pracuj. Inaczej powiesz ci na linie.
0:54:38:Do kogo naley ta 'Kurta'?
0:54:40:Naley do naszego pana.
0:54:42:To znaczy, e macie tu pana?
0:54:45:Hej! Mw ciszej. To nic.
0:54:49:Jest waciwym szefem. | Mangal Singh Chauhan.
0:54:52:Wyjecha do Gujaratu. | Musi by w drodze.
0:54:57:Chodcie! Chodcie! | Chodcie po jedzenie!
0:55:00:Co? Kopanie? Nie bd kopa! | Te znam troch Gujarati.
0:55:05:Nie chcesz je? | - Nie!
0:55:07:Nie?  | - Nie!
0:55:08:Wic id do diaba! | - Ty id do diaba!
0:55:11:Hej, id! Nie rozumiesz Gujarati.
0:55:12:Id i kop.
0:55:14:Dowiesz si, jak bdziesz ciko pracowa!
0:55:16:Mam tu ciki okres piorc...
0:55:17:...ubrania, a oni jeszcze chc, ebym kopa!
0:55:18:Jestem pracownikiem, ktry pracuje bez koca.
0:55:20:Wiesz, o co mu chodzio?
0:55:23:Woa ci na jedzenie.
0:55:24:Co?  | - Teraz id i pracuj. | - Jakie jedzenie?
0:55:27:Tak, jest fasolka, chleb, a ze sodyczy 'ghungra'.
0:55:30:Jest 'choli', 'sabzi' | i co jeszcze?
0:55:34:Chleb.  | - Chleb?
0:55:36:A co ze sodyczy?
0:55:38:Jak oni na to mwi w Gujarati? | Ghungra. Nie, ghagra. Ghungra.
0:55:48:Mylaem o czym innym.
0:55:50:Teraz nic z tego.
0:55:52:W tym domu panuje zasada, e jeli osoba odmawia...
0:55:55:...za pierwszym razem, nie dostaje potem jedzenia.
0:55:56:O, Boe! Co to za niesprawiedliwo?
0:55:58:Ja pracuj, a on je.
0:56:00:Nic si nie da zrobi?
0:56:01:Moliwe, e co zostanie, jak wszyscy skocz.
0:56:04:Powiem im, eby ci zawoali.
0:56:06:Zrb co. Zrb co.
0:56:08:Hej! Wstawaj! Id pra!
0:56:11:Moczy mi spodnie.
0:56:16:Hej! Co robisz? | Zwariowae?
0:56:21:Nagle przypomniaem sobie szefa. | Dlatego straciem rozum.
0:56:25:Gupie! To nie s ubrania twojego szefa.
0:56:27:To sukienka jedynej siostry pana.
0:56:30:Jeli si podrze cho troch, waciciel ci nie daruje.
0:56:44:Hej!
0:56:48:Czego chcesz?
0:56:49:Nie znam Gujarati.
0:56:50:Dlatego nie poszedem po jedzenie, kiedy mnie woali.
0:56:53:Mog dosta troch jedzenia? | - Co?  | - But?
0:56:56:But? Tak, polerowaem buty jakis czas temu.
0:56:58:I wypraem ubrania.
0:57:00:Mog dosta... co ten facet mi mowi?
0:57:03:Mog dosta ghagro (sukienka) i | choli (bluzka)?  | - Co?
0:57:07:Bluzk i sukienk? | - Tak, bluzk i sukienk.
0:57:11:Czyje chcesz? Daj mi. | Daj mi.
0:57:14:Bezwstydniku! | Chcesz moj sukienk i bluzk?
0:57:17:Tak, chc.
0:57:19:Och, nie!  | - Jeli nie masz nic przeciwko, sam sobie wezm.
0:57:22:Wuju! Chod szybko! Chod szybko!
0:57:24:Tato, chod szybko!
0:57:25:Co si stao?
0:57:27:Mwi, e chce moj sukienk i bluzk.
0:57:29:Tak, chc.
0:57:31:Daj mi. Daj mi.
0:57:32:Uderz go! Uderz go!
0:57:38:Musiae co zrobi.
0:57:40:Dlatego jeste w takim stanie.
0:57:41:Dobrze, e przybyem na czas.
0:57:43:Bo inaczej zbiliby ci...
0:57:46:...i ugotowali na obiad.
0:57:48:Siadaj.  | - Co to za ludzie?
0:57:50:Ka mi tylko pracowa od rana do wieczora.
0:57:53:Nawet nie daj mi je.
0:57:57:On te tu siedzi.
0:58:04:Syszae?
0:58:06:Zbili mnie paskudnie w kuchni.
0:58:12:Tak. Nawet tam mnie bij.
0:58:16:Dlaczego paczesz? | Nie ruszaj si.
0:58:18:Tak. Siadaj tu. Siadaj.
0:58:22:Dostaniesz tutaj. | - Co? W twarz?  | - Nie, jedzenie.
0:58:26:We to. We ten talerz. | Daj mu.
0:58:40:Z jakiego zwierzcia jest ta skra?
0:58:42:To jest chleb. | - Jak mog zje tylko to?
0:58:45:Potrzebuj czego do tego.
0:58:48:Mog dosta sos?
0:58:49:Chcesz 4?  | - Tak.
0:58:51:Masz 4. 1, 2. 3 i 4.
0:58:55:Co to jest? Fuj!  | - 5 i 6.
0:59:06:Umye rce?
0:59:08:Od 24 godzin pior z proszkiem.
0:59:11:I mam my rce do tego jedzenia? | - Brudas!
0:59:18:Mog dosta pi, eby to przeci?
0:59:20:Dziki Bogu dzisiejszy chleb jest bardziej mikki, ni w inne dni.
0:59:24:Wic to oni s tymi dwoma gupkami, ktrzy przyszli do pracy?
0:59:27:Chopcy s dobrzy. Bardzo pracowici.
0:59:29:Daj tylko tyle do jedzenia? | Tak?
0:59:32:Wic powinnimy wam dawa jedzenie| z piciogwiazdkowych hoteli?
0:59:34:Jedz szybko i bierz si do roboty.
0:59:36:Nie, nie. Nie jestem przyzwyczajony| do takiego mocnego i sztywnego jedzenia.
0:59:40:Popatrz na niego. Jak cicho je!
0:59:42:Daj mu cokolwiek. | Zje po cichu.
0:59:44:A jeli mu co powiesz, nie bdzie nawet sucha.  | - Dlaczego?
0:59:47:Jest niemy i guchy? | - Tak, jest niemy i guchy.
0:59:49:Ale wcale nie jest z tego dumny.
1:00:02:Prosi o malank. | - Mocno prosi.
1:00:04:Tak, mocno prosi.
1:00:08:Po cokolwiek idziesz, przynie dwie.
1:00:11:Czy to ta pani, o ktrej mwie?  | - Nie!
1:00:16:To te pani. Ale nad ni stoi jeszcze jedna.
1:00:19:Jak on.
1:00:23:Dlaczego? Duo je?
1:00:24:Nie. Nie mwi. | Ale syszy.
1:00:36:Shruti! Shruti! Shruti!
1:00:39:Shruti, chod ze mn. | Musz ci co pokaza.
1:00:42:Chod ze mn na chwil. | Chc, eby kogo poznaa.
1:00:44:Chod. Chod ze mn!
1:00:48:Patrz.
1:00:51:Nie syszy, ani nie mwi.
1:00:57:Ale nie wyglda na to, eby by niemy i guchy.
1:01:09:Gupku!
1:01:11:Dostaj do jedzenia zwierzc skr| i tego te nie umiesz uszanowa.
1:01:13:Dzi ci zabij.
1:01:15:Czekaj! Czekaj, draniu! Czekaj!
1:01:27:Chod tu. Chod tu.
1:01:28:Sir, prosz, wybacz mi. Nie widziaem ci.
1:01:31:Jeli mnie nie widziae, to jak wycelowae prosto pod moje oko?
1:01:35:Nie, nie. Biem jego. | - Kogo?  | - Jego.
1:01:38:Tego biednego chopca, ktry jest niemy.
1:01:41:Czekaj! Czekaj!
1:01:43:Teraz poka ci zabaw.
1:01:45:Czekaj! Trzymaj. Trzymaj!
1:01:47:Uderz go.
1:01:51:Suchaj, tylko tutaj powinno go uderzy. | Uderz go!
1:01:53:Ty niemy! Jestem twoim bratem.
1:01:55:Hej! Uderz mnie!
1:01:57:Uderz go!
1:02:17:Cokolwiek si dzieje, zawsze | Mangal Mangal Mangal.
1:02:19:Czy wy, ludzie nie mylicie o niczym poza Mangalem?
1:02:22:Mangal nie jest twoim starszym bratem. | Jest synem twojego starszego brata.
1:02:26:Zgadzam si, e jest synem mojego starszego brata.
1:02:30:Ale znaczy dla mnie wicej, ni starszy brat.
1:02:34:Cokolwiek powie, stanie si prawem w tym domu...
1:02:37:...i wszyscy bd musieli go sucha. Nawet ty.
1:02:40:Hej! Wuju!
1:02:41:Czekaj! Przerwijcie! | Czy to jest miejsce do zabawy?
1:02:44:Dlaczego? Co si stao?
1:02:46:Co jeli poamiecie sobie nogi? | - Wsadzimy je w gips.
1:02:48:Mona sobie wsadzi nog w gips, ale ja nie mog...
1:02:50:...wsadzi w gips tego namiotu, jeli co mu si stanie.
1:02:52:To wszystko moje. | Mog tu przyj kiedy chc.
1:02:54:Zrozumiano?
1:02:55:Hej! Id sobie!  |  - Dlaczego mam i?
1:02:57:No dalej, id!
1:03:00:Tnij ostronie!
1:03:01:Prosili, eby ci roliny. | Co ty tniesz?
1:03:03:Jeli bdziesz przede mn sta, to ci utn.
1:03:04:Id sobie!
1:03:07:Co si stao? | - To ja sie pytam.
1:03:09:Co tu si dzieje?
1:03:10:Czego chcesz?
1:03:11:Gdybym go zwiza, wzibym go ze sob.
1:03:13:Zostaw. To ja wizaem.
1:03:15:Nie mwi o tym.
1:03:17:Dobrze wiesz i nawet nawet czonkowie rodziny wiedz...
1:03:19:...e jak tylko odbdzie si lub, zabieram go i id.
1:03:22:Hej, sir! Co si stao?
1:03:25:Sir, mwiem, e... | - Rozcign mi krawat.
1:03:28:Co rozcign?  | - Rozcign go na lub.
1:03:31:Czyj lub? | - lub panienki Shruti.
1:03:33:OK! Wic to jest m Shruti.  | - Hej!
1:03:36:Co za bzdury wygadujesz?  |  - Chcesz mnie zabi?
1:03:38:Nie krzycza moe, e co rozcign?
1:03:41:Mia na myli namiot na lub...
1:03:44:...nie oeni si ze Shruti!  | - Co?
1:03:46:To jest namiot? | Mylaem, e to dom.
1:03:49:Czy w twojej wiosce domy tak wygldaj?
1:03:51:Osio!
1:03:52:To nie dom. To paac.
1:03:55:To by nakaz seniora, eby dom by udekorowany, jak paac.
1:03:58:To lub panienki Shruti, prawda?
1:03:59:Kiedy ma si odby?
1:04:00:Data jest nieaktualna.
1:04:02:W dniu lubu zosta odwoany.
1:04:05:To smutne, e lub jest odwoany w dzie lubu.
1:04:08:lub zosta odwoany w namiocie...
1:04:10:...i tylko w tym namiocie si odbdzie.
1:04:12:T obietnic zoy Mangal | w tym wanie namiocie.
1:04:15:Kim on jest, eby skada obietnice| w moim namiocie, bez mojej zgody?
1:04:18:Zoy j pytajc ciebie?
1:04:21:Nie gadaj tyle! | Dostajesz pienidze, prawda?
1:04:24:Sir, prosz mnie nie wpdza w puapk.
1:04:27:Mam ju 2 czy 3 luby i wito w wityni do zorganizowania.
1:04:29:Wziem zaliczk za wszystko.
1:04:31:Musz rozebra namiot i postawi go tam.
1:04:33:Jeli go dotkniesz, poami ci rce.
1:04:37:artuje pan, czy mwi powanie?
1:04:39:Mwi powanie.
1:04:40:To dobrze. Nie lubi takich artw.
1:04:43:Tak!
1:04:45:A jeli ta kobieta nigdy nie wyjdzie za m...
1:04:49:...wtedy na Boga prosz mi nie mwi...
1:04:51:...e mam zostawi ten namiot, jako pomnik jej maestwa.
1:05:04:Kiedy brat Mangal zoy obietnic...
1:05:07:...kady mieszkaniec tego domu obieca, e dopki Shruti...
1:05:10:...nie wyjdzie za m, nikt w tym domu si nie oeni.
1:05:16:Dlaczego si nie oeni?
1:05:19:To dobrze.
1:05:20:Inaczej nie umiabym si oeni...
1:05:22:...piorc wszystkie lubne stroje.
1:05:24:Ale ja chc, eby ten lub odby si za wszelk cen.
1:05:29:Inaczej, kiedy si oeni?
1:05:32:Zgodnie z twoim wiekiem, jest tylko jedna kobieta dla ciebie.
1:05:35:ona tego wsacza.
1:05:37:Ale dla niej bdziesz musia pozby si wsacza!
1:05:41:Hej! Przesta gada gupoty!
1:05:45:Lubi Rupa! Rupa!  | - Rupa?
1:05:48:Co to jest Rupa?
1:05:49:Oenisz si z kamizelk?
1:05:51:Zamknij si! Ona nie jest kamizelk. | Chodzi w sukience i bluzce.
1:05:54:Robi chleb w kuchni...
1:05:56:Pobia ci!
1:05:58:Hej! Przestacie gada bzdury. | Nalej mi!
1:06:01:Nie krzycz! Nie krzycz! | Lej. Nie mw.
1:06:28:Myl, e jestem bardzo pijany!
1:06:30:Dlatego sysz rne gosy.
1:06:34:Hej may! | Albo pijesz, albo id spa!
1:06:37:Pjd spa.
1:07:03:Hej! Id spa!
1:07:11:Co si dzieje?  | - Zamknij si, psie! | Id spa.
1:07:26:Hej!
1:07:28:Hej!
1:07:33:Nie ma nikogo, eby mnie wysucha.
1:07:36:Chc mwi.
1:07:39:Od tylu miesicy nie syszaem swojego gosu.
1:07:43:Jest tam kto?
1:08:10:"Pora jest zabjc."
1:08:15:"Mam nadziej, e to niewierne serce nigdzie si nie zgubi."
1:08:22:"Mam wielki dylemat."
1:08:28:"Mam nadziej, e to niewierne serce nigdzie si nie zgubi."
1:08:35:"Nie ma ciszy, ani spokoju."
1:08:38:"Na kogo czekam?"
1:08:42:"Na kogo czekam?"
1:08:46:"Pora jest zabjc."
1:08:51:"Mam nadziej, e to niewierne serce nigdzie si nie zgubi."
1:09:05:"Przy miechu ksiyca musz koysa si w jego blasku."
1:09:08:"Musz koysa si w zniewalajcym wietle."
1:09:12:"Przy miechu ksiyca musz koysa si w jego blasku."
1:09:15:"Musz koysa si w zniewalajcym wietle."
1:09:19:"Jeli nie w mioci..."
1:09:42:Wic nie umiesz mwi, ale umiesz piewa!
1:09:48:Przesta. Mw, po co to cae przedstawienie?
1:09:52:Wiem, jak ci zmusi, eby mwi. Chod.
1:09:55:Prosz pani...
1:10:00:Gdzie on znikn?  | - Tu na dole.
1:10:04:U twych stp.
1:10:08:Waciwie to czasem mwi i sysz.
1:10:14:Jestem niemy inaczej.
1:10:24:Prawd mwic... | Mam tylko jedn nerk.
1:10:29:To dlaczego jeste niemow? | Masz nerk w ustach?
1:10:32:Nie... lekarz powiedzia, e nie powinienem pracowa.
1:10:38:Albo dostan atak serca.
1:10:41:Wic wuj doradzi mi, ebym udawa niemego...
1:10:44:...eby uciec od pracy i wzbudzi sympati.
1:10:48:Prosz, pozwlcie mi tu zosta,| dopki mj wuj nie wrci z pienidzmi.
1:10:54:Nie umiecie zrozumie blu czowieka z jedn nerk.
1:11:06:Jeli kto inny si o tym dowie...
1:11:09:...zapewniam, e aden Gujarati | w tym domu nie dostanie nawet wody.
1:11:12:Co!? Jak to zrobisz?
1:11:15:Wezm trucizn, wskocz do tej studni i zabij si.
1:11:28:OK, tym razem ci darujemy.
1:11:31:Ale jeli ktokolwiek w tym domu dowie si prawdy o tobie...
1:11:35:...wtedy skoczysz tracc te drug nerk. Zrozumiae? Teraz id.
1:11:57:Co jest?
1:11:59:niem o czym zeszej nocy. | - Co ci si nio?
1:12:03:We nie widziaem, e nasza trjka...
1:12:08:...siedzi i pije alkohol.
1:12:10:I ten niemy mwi.
1:12:18:Zamknij si psie! Nie mwi tego samego?  | - Tak.
1:12:27:Ale skd wiesz...
1:12:28:...co on mwi w moim nie?
1:12:30:Mwie tylko, e nasz trjka...
1:12:32:...siedziaa razem i pia alkohol we nie.
1:12:34:Wtedy nawet ja sysz. Jestem guchy?
1:12:36:Tak!
1:12:37:Jestem taki gupi!
1:12:41:Ale w twoim nie...  | - Zrozumiaem. | Zrozumiaem.
1:13:03:"Przysza. Przysza. | Przyszla wiadomo".
1:13:08:Jaka wiadomo?  | - "Wiadomo przysza.
1:13:13:Patrz. lub kochanej Shruti jest zaatwiony.
1:13:18:Mangal przysa to faxem.
1:13:20:Panienko Shruti, twj lub jest zaatwiony!  | - Hej!
1:13:23:Delikatnie!
1:13:24:Najpierw wemiemy sodycze i pjdziemy jej powiedzie.
1:13:27:Chodcie.  | - Chodcie. Tak, chodcie.
1:13:35:Shruti, kochanie!
1:13:45:Shruti, kochanie! We sobie co chcesz.
1:13:48:Mam dobre wieci.
1:13:56:Pyta ile naszej wasnoci chcieli w posagu?
1:14:00:Nie martw si o to, kochanie. | Mangal si tym zajmie.
1:14:04:Masz. We sodycze.
1:14:05:We, kochanie.
1:14:14:Poprosili o dwie firmy Ahmedabad...
1:14:16:...i duo nieruchomoci tutaj.
1:14:18:Wic jasne jest, e nie chc Shruti, | tylko jej bogactwo.
1:14:21:Co w tym zego?
1:14:24:Tradycja posagu trwa od wiekw.
1:14:26:To adna nowo.
1:14:28:Kiedy dostan nieruchomoci, stanie si tylko ciarem.
1:14:32:A Shruti nie chce by ciarem.
1:14:34:Dlatego powinnimy...
1:14:36:...trzyma panienk Shruti w domu przez cae jej ycie.
1:14:38:Mangal musia co wymyli...
1:14:40:...i zgodzi si na lub, prawda?
1:14:42:Racja! Mangal nie podejmuje nieprzemylanych decyzji.
1:14:46:Cae ycie powici tobie.
1:14:49:Shruti, musisz si zgodzi z bratem.
1:14:53:Dlaczego nie rozumiecie?
1:14:55:Nie podoba jej si to.
1:14:57:Wszyscy wiemy, e jakkolwiek decyzj Managal podejmie...
1:14:59:....tylko to stanie si w tym domu
1:15:02:Wic lepiej dla nas, ebymy zgodzili si z tym, co mwi.
1:15:06:Shruti!
1:15:08:Hej!
1:15:11:Co to jest? Czy to czas na pacz? Chod!
1:15:15:Twj lub jeszcze si nie odby, prawda?
1:15:17:Chod. Wsta! Wsta!
1:15:31:Ja? Pomwi z twoim bratem?
1:15:34:Czy ja zwariowaam?
1:15:36:Niech mu kto co powie, on nie zrozumie.
1:15:40:Wszyscy wiedz, e jego mio do ciebie...
1:15:42:...urosa tak, e zwariowa.
1:15:46:Hej! Ale nie martw si.
1:15:48:Twj brat si nie dowie.
1:15:50:...i nawet ten lub nie wypali.
1:15:52:Mam plan.
1:15:57:Hej!
1:16:00:Chod tu!
1:16:07:Mw. Co jest?
1:16:08:Co ty ubrae?
1:16:11:To... To jest 'kurta' tego kulturysty.
1:16:14:Nosz j jako koszul nocn.
1:16:15:Po co mnie woaa?  | - We to.
1:16:20:Czemu si szczerzysz?
1:16:22:Ja... to... nie przyjmuj listw miosnych. Wstydz si.
1:16:26:Uderz ci! Mwi o listach miosnych. | We to!
1:16:29:Co to jest?  | - Napisane w Hindi. | - Nawet ja rozumiem.
1:16:34:Jestem kochankiem Shruti...
1:16:36:To wiadomo.  | - Musisz j wysa do Gujaratu.
1:16:39:Ale nie mam tyle czasu, eby...  |  dostarczy to do  Gujaratu i wrci.
1:16:42:Nie musisz i do Gujaratu.
1:16:44:Twj gos musi sign Gujaratu. | To wystarczy.
1:16:46:We to.  | - Mj gos...
1:16:51:Nie tym gosem. Przeczytaj to normalnym gosem.
1:16:57:Halo, tutaj Jaichand Rathod. | Kto mwi?
1:17:01:Jaki Jaichand Rathod. | Mw.
1:17:03:Czytaj.  | - OK.  | - Czytaj.
1:17:06:Halo. Mowi kochanek Shruti.
1:17:10:OK?  | - Mw porzdnie.
1:17:11:Kochamy si od dwch lat.
1:17:16:Nie moemy bez siebie y.
1:17:20:I jeli kto si wtrci i zechce polubi Shruti...
1:17:30:...to zobaczycie nasze martwe ciaa na lubnym podium.
1:17:34:Zrozumiae?  | - Co!
1:17:38:Hej, krzykaczu! | Chcesz wszystkich obudzi?
1:17:40:Przepraszam. Kim on jest?
1:17:42:To przyszy m Shruti.
1:17:44:OK. Co ja mu powiedziaem?
1:17:46:e ty i Shruti jestecie kochankami. | - Tak?
1:17:49:I e macie romans od dwch lat.
1:17:52:I e nie moecie bez siebie y.  | - Tak?
1:17:55:I jeli Jaichand i Shruti wezm lub...
1:17:58:...to znajdzie wasze martwe ciaa na lubnym podium.
1:18:00:Co!
1:18:01:Wtedy ich lub nie dojdzie do skutku.  |  - Tak, oczywicie nie dojdzie.
1:18:04:I tylko ty bdziesz za to odpowiedzialny.  |  - Hej, patrz! To grzech.
1:18:08:Skocz z tym!
1:18:10:Bo jeli kto dowie sie, e umiesz mwi, to...
1:18:14:Hej! Suchaj!
1:18:17:Ja?
1:18:48:Nikogo tam nie ma.
1:18:54:Wysaa t wiadomo?
1:18:55:U nas nie dostajemy wiadomoci, tylko wieci.
1:18:58:Nie, nie.
1:18:59:Mwi o listach miosnych, nie o gazetach.
1:19:03:O czym ty mwisz?
1:19:04:Wiem o Chocobar, | Beer Bar, Birbal Akbar.
1:19:08:Nie wiem, o czym mwisz!
1:19:10:Jeli chcesz napisa list miosny...
1:19:14:...napisz go w jzyku, ktry zrozumiem.
1:19:18:Co?
1:19:19:Mwi, e teraz to przeczytam. | Wyjanisz mi jego znaczenie.
1:19:23:OK?
1:19:25:To jest kuchenka!
1:19:27:W wietle.
1:19:28:Mwi kochanek Shruti.
1:19:30:Kochamy si od dwch lat.
1:19:32:Nie moemy bez siebie y.
1:19:34:I jeli kto si wtrci i zechce...
1:19:38:Co powiedziae, ole!
1:19:40:Hej! Gdzie biegniesz z tym listem! Czekaj!
1:19:42:Hej, Kanhaiya! Mwi poczekaj!
1:19:45:Oddaj mi to albo poaujesz!
1:19:47:To mj list miosny. Po raz pierwszy kto do mnie napisa.
1:19:50:Hej, oddaj to!
1:19:53:To jest... Kanhaiya!
1:20:10:Kim jeste? Kim jeste!
1:20:16:Dlaczego to zrobie?
